"NIE" DLA UPAMIĘTNIENIA ZBRODNIARZY
- Drukuj
- 16 sie 2010
- 343 czytań
- 0 komentarzy
Od kilku dni sytuacja na portalach internetowych i w prywatnych rozmowach wskazywała na wzburzenie i niezgodę lokalnej społeczności i wielu środowisk z całej Polski na formę pomnika i datę jego odsłonięcia. Imitacja 22 bagnetów, symbolizujących pochowanych w mogile 22 bolszewickich żołnierzy oraz dzień 15 sierpnia, tak bardzo symboliczny dla Ossowa, jednego z miejsc rozstrzygających dla Bitwy Warszawskiej, wywoływały nieprzychylne komentarze wielu stowarzyszeń, organizacji kombatanckich, a nawet Przewodniczącego Koła Radnych PO w Wołominie, który odciął się w imieniu Koła od działalności burmistrza tego miasta.
Zaplanowaną na godzinę 15 uroczystość przesunięto na godzinę 16. Wcześniej była ona przesunięta z 14 na 15 sierpnia i - mimo wcześniejszych deklaracji - Kancelaria Prezydenta na kilka dni wcześniej odwołała udział głowy państwa w tej uroczystości.
Ostatecznie z odsłonięcie zrezygnowano po decyzji prof. Andrzeja Kunerta, który z ramienia Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa koordynował powstanie pomnika.
Po odjeździe gości z ambasady Rosji prof. Kunert rozmawiał z protestującymi, próbując ich przekonać do konieczności godnego pochówku bolszewickich żołnierzy. Przedstawiciele protestujących nie odmawiali nikomu takiego prawa, pytali się jednak, czemu czyni się to w tak okazałej formie i czemu akurat tego dnia?
Po około godzinnej rozmowie, pełnej emocji, ale i rzetelnej argumentacji, wszyscy rozeszli się spokojnie.
Jest to kolejny przejaw aktywności mieszkańców tej części Mazowsza, przywiązanych do etosu Bitwy Warszawskiej.
Źródło : Konrad Kostrzewa dla Niezależna.p
Zaplanowaną na godzinę 15 uroczystość przesunięto na godzinę 16. Wcześniej była ona przesunięta z 14 na 15 sierpnia i - mimo wcześniejszych deklaracji - Kancelaria Prezydenta na kilka dni wcześniej odwołała udział głowy państwa w tej uroczystości.
Ostatecznie z odsłonięcie zrezygnowano po decyzji prof. Andrzeja Kunerta, który z ramienia Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa koordynował powstanie pomnika.
Po odjeździe gości z ambasady Rosji prof. Kunert rozmawiał z protestującymi, próbując ich przekonać do konieczności godnego pochówku bolszewickich żołnierzy. Przedstawiciele protestujących nie odmawiali nikomu takiego prawa, pytali się jednak, czemu czyni się to w tak okazałej formie i czemu akurat tego dnia?
Po około godzinnej rozmowie, pełnej emocji, ale i rzetelnej argumentacji, wszyscy rozeszli się spokojnie.
Jest to kolejny przejaw aktywności mieszkańców tej części Mazowsza, przywiązanych do etosu Bitwy Warszawskiej.
Źródło : Konrad Kostrzewa dla Niezależna.p
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.